package, packaging, delivery, parcel, gifts, present, cardboard, presents, decor, ai generated
Photo by u_c48rf6ybx8 on Pixabay

Dostawy

Dostawa zamówień w Polsce: modele, przewoźnicy i terminy

Dostawa bywa decydująca przy zakupie. Gdy ceny i produkty są zbliżone, kupujący patrzy na sposób i szybkość doręczenia.

Dostawa w Polsce oczami klienta i sklepu: od zamówienia do ostatniej mieli

Dostawa bywa decydująca przy zakupie. Gdy ceny i produkty są zbliżone, kupujący patrzy na sposób i szybkość doręczenia. Dla sprzedawcy dotarcie przesyłki do klienta przekłada się na ocenę całego zakupu.

Dane cytowane przez ekomersiak.pl: 87% osób kupujących w internecie uznaje szybkość dostawy za kluczowy czynnik ponownego zakupu w tym samym sklepie. 84% konsumentów nie wróci do marki po wcześniejszych problemach z dostawą.

Czas dostawy to suma czasu realizacji zamówienia przez sklep — kompletowania, pakowania, nadania — i czasu doręczenia przez przewoźnika. Jak wskazuje ecommercelegal.pl, dopiero oba okresy razem dają klientowi uczciwą informację.

Modele dostawy: door-to-door, automaty paczkowe, punkty odbioru i odbiór osobisty

Dostawa door-to-door pod wskazany adres pozostaje fundamentem wielu operacji kurierskich. Jej zaleta to wygoda: paczka trafia pod drzwi, bez wychodzenia z domu. Wada to konieczność obecności lub uzgodnienia ponownej próby doręczenia.

Część przewoźników ogranicza tę niepewność, podając przewidywane okno czasowe. Przykład to system Predict firmy DPD, który informuje o przewidywanym godzinnym oknie dostawy.

Automaty paczkowe mają w Polsce szczególną pozycję. InPost, który wprowadził Paczkomaty na szeroką skalę, opisuje je jako skrytki dostępne całą dobę: przesyłkę można odebrać o dowolnej porze, bez czekania na kuriera.

Podobne usługi rozwijają inni operatorzy. Sieć Orlen Paczka obejmowała ponad 6000 punktów, w tym kioski RUCH, stacje ORLEN, automaty paczkowe i punkty partnerskie. Dla klienta liczy się elastyczność i brak konieczności dopasowywania dnia do kuriera.

Punkty partnerskie i punkty odbioru to trzecia praktyczna kategoria. Pocztex — kurierskie ramię Poczty Polskiej — ma gęstą sieć placówek pocztowych, automatów paczkowych i punktów partnerskich, w tym sklepów Żabka i stacji Orlen. W opisie rynkowym przekłada się to na kilkanaście tysięcy miejsc odbioru.

Odbiór osobisty w siedzibie sklepu oznacza dla klienta brak opłaty za wysyłkę, a dla sprzedawcy brak kosztu ostatniej mili. W omówieniu badań z rynku amerykańskiego podano, że prawie 2 na 3 osoby korzystały z zakupów omnichannel — zamówienia online z odbiorem offline. Głównym powodem była chęć uniknięcia opłat za wysyłkę, kontakt i wygoda.

Przewoźnicy i brokerzy: krajowy rynek usług kurierskich w praktyce

Polski rynek usług KEP — kurier, ekspres, paczka — jest silnie powiązany z e-commerce. Według raportu Gemiusa „E-Commerce w Polsce 2024”, przygotowanego na podstawie badania reprezentatywnej grupy 1546 internautów w wieku 15 lat i więcej, Polacy najchętniej korzystają z usług InPost, DPD i DHL.

Znacznie rzadziej, choć wciąż obecne w świadomości konsumentów, wybierane są Pocztex, UPS i GLS. Te preferencje nie muszą oznaczać jednego, uniwersalnego przewoźnika w każdym sklepie.

Poszczególni gracze mają odmienne profile. InPost poza siecią Paczkomatów oferuje tradycyjne usługi kurierskie z dostawą do drzwi, aplikację mobilną oraz sieć punktów nadania i odbioru. DPD, kojarzony z przesyłkami krajowymi i międzynarodowymi, rozwija sieć DPD Pickup i inwestuje w rozwiązania informujące o oknie dostawy.

DHL to operator o globalnym zasięgu; według jednego z porównywanych opisów jego oddziały działają w ponad 220 krajach. Pocztex korzysta z gęstej sieci Poczty Polskiej, a GLS rozwija sieć punktów „Szybka Paczka”. UPS i FedEx to amerykańscy przewoźnicy o światowym zasięgu, uruchomieni odpowiednio w 1907 i 1971 roku.

Obok bezpośrednich umów z przewoźnikami sklepy coraz częściej korzystają z brokerów kurierskich. Jak zauważa patronervice.pl, zamiast sztywnej umowy tylko z jednym przewoźnikiem można na bieżąco porównywać oferty operatorów za pośrednictwem brokerów. Daje to elastyczność i pozwala obniżyć koszty logistyki.

Brokerzy udostępniają w jednym miejscu ofertę wielu firm. Przykładowo GlobKurier deklaruje współpracę z ponad 50 przewoźnikami i przesyłki do ponad 150 krajów.

Rozwiązanie przydaje się, gdy sklep wysyła różne typy przesyłek i chce porównywać warunki bez negocjowania osobnych umów z każdym operatorem.

Popularność przewoźników kurierskich w Polsce według preferencji konsumentów

InPost
najpopularniejszy
DPD
najczęściej wybierany
DHL
dominantny w międzynarodowym ruchu
Pocztex
oparty na sieci Poczty Polskiej
GLS
rozwija sieć Szybka Paczka
UPS i FedEx
obecne, ale mniej popularne niż lokalne

Terminy dostawy: czas realizacji, czas doręczenia i obietnica dla klienta

Podstawą uczciwej komunikacji jest rozdzielenie dwóch okresów. Jak wyjaśnia ecommercelegal.pl, trzeba odróżnić czas realizacji zamówienia przez sklep od czasu doręczenia produktu przez przewoźnika — dopiero ich suma daje czas dostawy.

Przykład: „Czas realizacji zamówienia wynosi 1 dzień roboczy. Do tego okresu należy doliczyć 2 dni robocze na realizację dostawy przez kuriera. Otrzymasz więc paczkę w ciągu 3 dni roboczych”.

Podanie wyłącznie czasu realizacji jest niepełne. Konsument może utożsamić go z czasem dostawy i spodziewać się przesyłki wcześniej.

W wysyłce zagranicznej rozdzielenie okresów ma większe znaczenie: doręczenie do innego kraju z reguły zajmuje więcej czasu. Operator Paxy, pytany o komentarz, wskazuje, że przesyłki z polskich sklepów internetowych do odbiorców w 12 krajach Europy dostarcza w 24, 48 lub 72 godziny, w zależności od kraju.

Takie deklaracje mają sens tylko wtedy, gdy klient rozumie, że dotyczą samego transportu, a nie całego procesu od kliknięcia „kupuję”.

Oczekiwania klientów bywają wyśrubowane. Jak podano w inwestycje.pl, 57% klientów oczekuje dostawy zamówienia online w ciągu dwóch dni, a co piąty konsument może poczekać od 3 do 5 dni.

Deklarowany termin trzeba traktować jako obietnicę, którą da się spełnić w zdecydowanej większości przypadków — nie jako marketingowy skrót.

Kluczowe dane dotyczące oczekiwań klientów w Polsce

  • 57%% klientów oczekuje dostawy w ciągu 2 dni — 57%
  • 87%% kupujących uznaje szybkość dostawy za kluczowy czynnik ponownego zakupu — 87%
  • 84%% konsumentów nie wróci do marki po problemach z dostawą — 84%
  • 5,5Średni czas oczekiwania na darmową wysyłkę spadł z dnia (2012) do 4,1 dnia (2018) — 4,1 dnia

Krok po kroku: obliczanie rzeczywistego czasu dostawy zamówienia

  1. Czas realizacji zamówienia przez sklep (kompletowanie, pakowanie, nadanie)1 dzień roboczy
  2. Czas doręczenia przez przewoźnika (np. DPD, InPost)2 dni robocze
  3. Suma: całkowity czas dostawy3 dni robocze

Jak sklepy konfigurują opcje dostawy: liczba form, koszty i dodatki

Liczba dostępnych form dostawy bywa zróżnicowana i zależy od wielkości sklepu. W analizie 1135 polskich sklepów internetowych opisanej w raporcie Furgonetka.pl za 2018 rok przyjęto, że duży sklep internetowy nadaje ponad 150 przesyłek dziennie.

Wśród małych i średnich e-sklepów jedną formę dostawy miało 35% — o 10% mniejszy odsetek niż dwa lata wcześniej. Pozostałe 65% oferowało więcej niż jedną opcję: dwie możliwości proponowało 32% sklepów, trzy — 22%, cztery i więcej — 11%.

W dużych sklepach różnica jest znacząca: aż 91% miało więcej niż jedną formę doręczenia. Większy wolumen pozwala negocjować lepsze warunki u kilku przewoźników i utrzymywać szerszy katalog opcji.

Mniejszy sklep musi wybierać, bo każda dodatkowa forma dostawy to kolejna integracja, umowa i proces obsługi.

Nie chodzi tylko o liczbę opcji. W raporcie Furgonetka.pl podkreślono, że klienci zwracają dużą uwagę na wybór, a udostępnienie tylko jednej opcji doręczenia często kończy się rezygnacją z zamówienia, gdy dana forma dostawy nie odpowiada kupującemu.

W badanych sklepach uwzględniano także odbiór osobisty, darmową wysyłkę z progiem zależnym od średniej wartości koszyka, wysyłki pocztowe oraz przesyłkę za pobraniem, która pozostaje popularna wśród polskich e-klientów.

Darmowa dostawa ma swoją cenę w oczekiwaniach. Z danych przywoływanych przez ekomersiak.pl wynika, że maksymalny czas oczekiwania na towar w zamian za bezpłatną wysyłkę spadł z 5,5 dnia w 2012 roku do 4,1 dnia w 2018 roku.

Rozkład opcji dostawy w sklepach internetowych w Polsce (2018)

  1. Duże sklepy (91%) — więcej niż jedna forma dostawy91%
  2. Średnie i małe sklepy — 65% oferuje więcej niż jedną opcję65%
  3. 35% ma tylko jedną formę dostawy35%
  4. Wysyłka za pobraniem — nadal popularna wśród polskich klientówwysokie zapotrzebowanie

Precyzyjna informacja o terminie: regulamin, opóźnienia i zaufanie klienta

Informacja o czasie dostawy powinna znaleźć się w regulaminie sklepu, a najlepiej także w osobnej zakładce, np. „Czas dostawy”. Jak wskazuje ecommercelegal.pl, nieprecyzyjna lub nieprawdziwa informacja o czasie dostawy może stanowić praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Potwierdził to Prezes UOKiK w wydanych decyzjach.

Przykład: sprzedawca informuje, że towar jest dostępny „od ręki”, a realizacja zamówienia jest opóźniana z powodu jego niedostępności lub średnio przekracza 48 godzin. Tworzenie wrażenia niezwłocznej wysyłki może wtedy zostać zakwestionowane.

Dobrą praktyką jest formułowanie zapisów z marginesem. Zamiast sztywnej deklaracji można podać widełki: czas realizacji zamówienia wynosi zazwyczaj 1 dzień roboczy, nie więcej jednak niż 3 dni robocze, do czego dochodzi 2 dni robocze na dostawę kurierem — paczka dociera w terminie od 3 do 5 dni roboczych.

Jeśli sklep podaje dane o skuteczności, przykładem może być deklaracja, że 90% zamówień dociera do klientów w ciągu 3 dni roboczych.

Precyzja opłaca się też biznesowo. Szybkość dostawy jest wskazywana jako kluczowy czynnik ponownego zakupu, a problemy z dostawą potrafią trwale zniechęcić klienta — przewidywalność terminu buduje lojalność.

Klient, który dokładnie wie, kiedy i gdzie otrzyma paczkę, rzadziej kontaktuje się z obsługą i chętniej wraca do sklepu.

Jak dobrać model i przewoźnika do swojego sklepu — lista kontrolna

Przy wyborze modelu dostawy i przewoźnika warto przejść przez kilka punktów kontrolnych. Po pierwsze — zasięg: sprzedajesz głównie w Polsce czy także za granicę i potrzebujesz operatora globalnego, czy wystarczy krajowy.

Po drugie — typ przesyłki: paczki standardowe, palety, przesyłki nietypowe lub wymagające szczególnych warunków wymagają różnych usług. Część przewoźników specjalizuje się w transporcie palet, a brokerzy deklarują obsługę ładunków nietypowych i przesyłek ekspresowych.

Po trzecie — dostępność punktów odbioru i automatów. Gęsta sieć Paczkomatów, punktów DPD Pickup, placówek Pocztexu czy punktów Orlen Paczka przekłada się na wygodę klienta i często na decyzję o ponownym zakupie.

Po czwarte — koszt oraz integracje z e-commerce: brokerzy i platformy nadawcze oferują porównanie wielu przewoźników w jednym panelu, integracje z Allegro i innymi systemami sprzedażowymi, a także cenniki i rabaty dla firm. Po piąte — gotowość do obsługi przesyłek nietypowych i zwrotów.

Nie ma jednego najlepszego zestawu rozwiązań dla wszystkich. Praktyka rynkowa pokazuje, że sklepy łączą kilku przewoźników, porównują oferty za pośrednictwem brokerów i testują różne formy dostawy, obserwując reakcje klientów.

Warto zacząć od dwóch–trzech form doręczenia dopasowanych do profilu odbiorcy, mierzyć ich koszt i popularność, a potem rozszerzać ofertę tam, gdzie widać realny popyt. Każda dodatkowa opcja to także dodatkowy proces do obsłużenia.

More in Dostawy